Fotografia noworodkowa to bardzo specyficzna fotografia. Tu o wszystkim (no, prawie wszystkim) decyduje maluszek. Jemu ma być miło i przyjemnie, cieplutko i komfortowo, a przede wszystkim bezpiecznie.
Na sesje noworodkowe zapraszam Was między 5-tym a 14-tym dniem życia maluszka. Dlatego warto zgłosić się jeszcze przed porodem, aby bez problemu wstępnie zarezerwować termin.
Bo to czas, kiedy Wasza drobinka najwięcej śpi (a zdjęcia wykonuje się głównie podczas snu), czas, kiedy jej małe ciałko pamięta jeszcze ułożenie w brzuszku mamusi i jest bardzo plastyczne (co umożliwia wykonanie tych wszystkich ślicznych pozycji), kiedy nie męczą jej ewentualne bóle brzuszka. Zrelaksowany, śpiący maluszek to klucz do sukcesu sesji.
Długo… Wszystko po to, abyście czuli się komfortowo. Zazwyczaj sesja trwa ok. 3-4 godzin, przy czym same zdjęcia to niewielki wycinek tego okresu. To czas na karmienie, przewijanie, usypianie i wreszcie zdjęcia. Ja się nigdzie nie spieszę, jak będzie trzeba zostanę z Wami dłużej. Ważne, abyście Wy również na ten dzień niczego ważnego nie planowali, aby sesja mogła się odbyć bez pośpiechu i bez stresu.
Sesję zazwyczaj zaczynam od owijania maluszka. To go uspokaja i często pozwala zasnąć. Następnie na kolejne aranżacje powoli odsłaniamy rączki, nóżki aż do ujęć na golasa lub w ubranku. Dużo zależy od tego, na co nam szkrab pozwoli.
Zawsze namawiam rodziców na zdjęcia razem z maleństwem. Jeśli jest to rodzina 2+1 to lubię chociaż kilka ujęć zrobić na ciemnym lub jasnym tle. Proszę wtedy o ubranie się w bluzki w podobnej kolorystyce. Jeśli jest jeszcze starsze rodzeństwo, przygotowuję inne tła. Jeśli chodzi o ubiór, zasada jest zawsze jedna: powinno być spójnie, im mniej różnych kolorów, tym lepiej, ubrania jednokolorowe, bez napisów, wzorów czy innych nadruków. Co do noworodka, to o nic się nie martwcie – moja w tym głowa, jak maleństwo ubrać, możecie zdać się zupełnie na mnie lub wspólnie możemy dokonywać wyboru. W studiu mam masę ubranek, opaseczek, owijek, koszy, wiaderek, łóżeczek, teł i innych cudeniek. Jest też pufa do pozycjonowania i różne tkaniny na nią, jeśli preferujecie zdjęcia minimalistyczne, bez dodatkowych akcesoriów i teł.
To już zupełnie inny rodzaj sesji. To sesja odbywająca się w Waszym domu, bez teł, gadżetów, ubranek i opaseczek. Spędzam z Wami kilka godzin upamiętniając Wasze domowe chwile z maleństwem: przewijanie, karmienie, przytulaski, usypianie, całusy. Taką sesję możemy zrobić w każdej chwili. Możemy tak upamiętnić nawet pierwszy dzień w domu po powrocie ze szpitala, pierwszą kąpiel, pierwsze chwile w łóżeczku… lub spotkać się jak maluszek będzie miał kilka tygodni. To upamiętnianie w sposób naturalny, bez pozowania, Waszych wspólnych chwil, emocji i relacji.
Moja strona używa plików „cookies”. Decydując o ustawieniach przeglądarki, które zezwalają na zapis plików „cookies”, Użytkownik wyraża zgodę na ich wykorzystanie. Więcej informacji
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.